

Zaprzyjaźniając się ze smokiem
Pewien człowiek poszedł do psychiatry. Co noc we śnie był nawiedzany przez trzygłowego smoka wysokiego na 12 stóp. Człowiek ten był kłębkiem nerwów, nie mógł spać i był na granicy całkowitego załamania. Myślał nawet o samobójstwie.
- Sądzę, że mogę ci pomóc – rzekł psychiatra – ale muszę cię ostrzec, że potrwa to rok lub dwa i będzie kosztować trzy tysiące dolarów.
- Trzy tysiące dolarów! – wykrzyknął pacjent – Mowy nie ma. Pójdę do domu i spróbuję się z tym smokiem zaprzyjaźnić.
Anthony de Mello Modlitwa żaby

